sobota, 26 września 2015

Bored

Od wtorku nie byłam w szkole, ponieważ przeziębiłam się i gardło mnie bolało. Do czwartku dużo się u mnie działo. Przez trzy dni robiłam to samo, czyli wstałam, włączyłam telewizor i oglądałam seriale do wieczora po czym zjadłam coś, umyłam się i szłam spać. W piątek poczułam się lepiej, dlatego wyszłam z Kacprem na dwór. To był błąd, bo teraz czuję się jeszcze gorzej. Mam zatkany nos, psikam, kaszle i jeszcze to gardło które cały czas mnie boli. No to mam nauczkę na przyszłość żeby nie wychodzić z domu gdy jestem chora. Mam nadzieję, że do poniedziałku już mi się poprawi i nie będę musiała znowu iść do lekarza. Poza tym ze wyszłam z moim chłopakiem na miasto to jeszcze byliśmy w kinie na filmie "Król życia". Film był interesujący i śmieszny, ale polski, dlatego przekleństw trochę było. Po filmie jeszcze pochodziliśmy po galerii żebym mogła kupić sobie jakieś ciuchy, ale oczywiście jak zawsze mój chłopak znowu zauważył sobie nowy ciuszek i trzeba było za nim chodzić i mu doradzać. Trochę żałuje że nie było mnie w szkole przez te cztery dni, ponieważ narobiłam sobie trochę zaległości. Teraz gdy przyjdę do szkoły to przez cały tydzień będę musiała się solidnie uczyć, ponieważ codziennie mam jakiś sprawdzian lub kartkówkę. Postanowiłam, że posty będę dodawać co sobotę, ponieważ chciałabym być trochę bardziej systematyczna i wtedy nie będę miała problemu z jego dodaniem. Mam nadzieję że na zdjęciach nie wyglądam na przeziębioną, ponieważ starała się ukryć moje złe samopoczucie. Dlatego podsumowując mój tydzień był bardzo nudny i nic szczególnego nie robiłam w ciągu tych kilku dni.


niedziela, 20 września 2015

Bydgoszcz ❤️

W sobotę razem z moją klasą byłam na wyjeździe do operetki, która znajdowała się w Bydgoszczy. Wyjechaliśmy o szesnastej i jechaliśmy w autobusem ok. godzinę, po czym dotarliśmy na miejsce. Nauczyciele dali nam 50 minut żebyśmy mogli rozdzielić się na mniejsze grupki i pochodzić po rynku. Ja poszłam z moja przyjaciółką oraz koleżankami z klasy. Te pięćdziesiąt minut minęło dosyć szybko. Najpierw pochodziliśmy i pozwiedzaliśmy, a zaraz później poszliśmy na milk Shake'a z żelkami. Po chwili chodzenia poszłyśmy na kebaba. Ja jem bardzo wolno, dlatego nie zdążyłam na zbiórkę i musiałam jeść w drodze do opery. Oczywiście nie mogło obejść się bez sesji zdjęciowej podczas chodzenia po rynku, dlatego wcisnęłam mój telefon koleżance i w ten sposób porobiła mi kilka zdjęć. Po upływie wolnego czasu spotkaliśmy się we wcześniej umówionym miejscu i razem poszliśmy do operetki. Niestety jest to miejsce gdzie trzeba było się ubrać na galowo a ja nie miałam żadnych butów, żeby dopasować do sukienki galowej, dlatego musiałam wziąć buty które mnie obcierają. Gdy już dotarliśmy na miejsce to usiedliśmy i poczekaliśmy aż zacznie się spektakl pod tytułem "Kraina Czardasza".

 Gdyby ten spektakl leciał w telewizji to na pewno nie obejrzałabym go, ale na żywo to jest na prawdę bardzo ciekawe. Po godzinie była przerwa, którą wykorzystaliśmy na chwilę gadania i tak minęło 15 minut przerwy. Po upływie czasu zadzwonił dzwonek i wszyscy z powrotem usiedli na swoje miejsca. Gdy minęła kolejna godzina spektaklu i znowu zabił dzwon na przerwę to razem z przyjaciółka zeszliśmy na dół, żeby porobić sobie kilka zdjęć. Chwile później doszły do nas koleżanki i trochę powygłupiałyśmy się robiąc śmieszne zdjęcia. Po kolejnej przerwie znowu rozpoczął się spektakl, a raczej jego kontynuacja i tak minęła kolejna godzina. Przez pierwsze dwie godziny uważałam i z zainteresowaniem oglądałam spektakl, ale gdy na drugiej przerwie zobaczyłam ze w operze jest wi-fi to przez cała godzinę pisałam na Facebook'u z koleżanką i dodawałam zdjęcia na instagrama oraz na snapchata. W drogę powrotna byliśmy bardzo rozbawieni. Wszyscy żartowaliśmy i śmialiśmy się, powrót do domu wydawał się dużo krótszy niż gdy jechaliśmy do Bydgoszczy. Wróciliśmy o 23:30 dlatego gdy wróciłam do domu to od razu położyłam się do łóżka i poszłam spać Cieszę się że mogę spędzić ostatni rok z moją klasą i że możemy się powygłupiać na wycieczkach. Ten wyjazd uważam za udany i czekam na więcej wycieczek klasowych i szkolnych w moim gimnazjum.





niedziela, 6 września 2015

Back to school #2 - Przybory szkolne

Tym razem post jest kontynuacją dobrze wam znanej serii Back to school, dlatego w dzisiejszym poście przedstawię wam moje przybory szkolne, które zakupiłam na nowy rok szkolny. Niestety jestem niezorganizowana i wszystko kupowałam na ostatnią chwile, czyli w dzień rozpoczęcia roku szkolnego, ale na szczęście wszystko co było mi potrzebne zdążyłam kupić. Ten tydzień zleciał na prawdę szybko. Lekcje nie wydawały się długie i szybko wracałam do domu po czym miałam czas dla siebie, bo oczywiście nie trzeba było się jeszcze uczyć, ale od jutra czyli poniedziałku trzeba ostro wziąć się do roboty, bo w końcu teraz muszę mieć te średnia 4.0. Trzecia gimnazjum to niestety nie żarty, dlatego muszę mieć dobra średnia by dostać się do w miarę dobrej szkoły. Niestety to, że nie trzeba się uczyć nie znaczy, że mogę mieć resztę dnia dla siebie, ponieważ mam do odrobienia trochę zadań domowych, które aktualnie czekają aż się za nie wezmę. A więc przedstawiam wam Back to school- moje przybory szkolne.